20 maj 2008

Śmieję się ze spamu, a Ty?

O tym, że Gmail wyśmienicie radzi sobie ze spamem nie trzeba nikogo przekonywać. Czasem jednak zapisujesz się na listy mailingowe lub rejestrujesz za pomocą email by otrzymać darmowy e-book. Po jakimś czasie jesteś zasypywany mailami od takowego dobrodzieja i powoli krew Cię zalewa. Nie ma problemu, kiedy w stopce takiego maila jest informacja o sposobie wypisania się z listy (czasem okazuje się, że wspomniany sposób wcale nie jest taki łatwy). Co wtedy robisz? Zmieniasz adres emailowy?

Sposób 1 - cierpliwość jest cnotą
Pierwszy sposób to podawanie adresu zastępczego. Możesz rozważyć konto pocztowe założone na o2.pl z 10GB pojemności i możliwością przesyłania załączników do 100MB. W ochronę antyspamową nie wierz, gdyż od samego o2 otrzymasz dzienną dawkę spamu. Za to konto jest szybkie.
W ten sposób ochronisz swój główny adres mailowy. Będziesz musiał co prawda zaglądać na spamerską skrzynkę, ale czego nie robi się dla uniknięcia spamu? Czeka Cię kilka klików więcej, sprawdzanie kiedy upragniony mail z ebookiem czy inną obietnicą nadejdzie. Nie zapomnij oczywiście przeglądać folderu Spam, gdyż i tam może się pojawić.

Sposób 2 - utnij łeb zanim się wychyli
  • Zapisując się w rozmaitych miejscach podając swój adres email zniekształcając go nieco: dodaj "+jakiekolwieksłowo" po loginie zaraz przed @
  • Załóżmy, że mój adres wygląda tak: robert@gmail.com. Zapisując się do newslettera, powiedzmy Jak zostać bogatym w mniej niż 10 minut, podaję robert+bycbogaty@gmail.com, rejestrując się na forum 4kólka, robert+4kolka@gmail.com.
  • Gmail ignoruje wszystko co znajduje się w loginie po znaku "+" traktując jednocześnie taki adres jako Twój. Warto użyć sensownych znaczeniowo słów, gdyż łatwiej jest takie maile przepuścić przez filtr.
  • Kiedy nadawca, np newslettera, jest na tyle upierdliwy, że uniemożliwia Ci wypisanie się z listy lub nie masz więcej ochoty otrzymywać jego mailingów, bardzo prosto możesz skonstruować filtr, który wyleczy Cię z bólu głowy.
  • Zróbmy test. Wysyłam do siebie email dodając do mojego adresu "+spamicho"


  • Mail oczywiście doszedł





  • Nie lubię takich przesyłek otrzymywać, więc tworzę odpowiedni filtr. Nie traktuję nadawcy jako spammera, bo go znam i bardzo lubię, jednak sam newsletter zaśmieca mi mój wartościowy folder Odebrane.
  • Mając otwarty email klikam w prawym górnym rogu wiadomości na strzałeczkę i wybieram Filter messages like this


  • W nowym oknie Gmail domyślnie podstawia w pole From: adres nadawcy. Kasuję go i zamiast niego w To: wpisuję swój adres zastępczy, na który przychodzą newslettery


  • W następnym oknie zaznaczam Mark as read, Delete it oraz Also apply filter to..., gdyż chcę aby nowo utworzony filtr usunął wszystkie już otrzymane tego typu wiadomości.


Dlaczego filtrować wg adresu odbiorcy a nie nadawcy?
Jeśli podajesz swój adres email zapisując się lub rejestrując, szybko możesz zauważyć, że otrzymujesz spam z miejsc, o których nawet nie miałeś zielonego pojęcia. Masz do wyboru: a. za każdym razem tworzenie filtru dla nowego nadawcy, b. jednorazowo stworzyć filtr na podstawie adresu odbiorcy. Stworzenie reguły wychwytującej email skierowany na zmodyfikowany adres jest skuteczniejsze.

0 komentarze:

Prześlij komentarz